Posty

Wyświetlam posty z etykietą Wrocław

Kto ma oczy, niechaj czyta.

Obraz
12.07.2020 r. Tym razem nie będzie opisu drogi dojazdowej. Dotarłam do Wierzenicy samochodem.   Dzisiejsze czytanie (poniższy cytat pochodzi z Biblii Poznańskiej): "Tego dnia Jezus wyszedł z domu i siedział nad morzem. I zgromadziły się wokół Niego tak wielkie tłumy, że wszedł do łodzi i usiadł. A cały tłum stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach: - Oto siewca wyszedł, aby siać. A kiedy siał, jedne [ziarna] padły przy drodze i ptaki nadleciały i zjadły je. A inne upadły na grunt skalisty, gdzie nie miały wiele ziemi i zaraz powschodziły, bo nie było głęboko. Skoro jednak wzeszło słońce, wypaliło je i uschły, bo nie miały korzenia. A inne padły między osty i osty wyrosły wysoko, i zadusiły je. Inne zaś padły na ziemię, na dobrą, i wydały owoc: jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha" (Mt 13, 1-9). Źródło: Pismo Święte Stary i Nowy Testament, Wydawnictwo Świętego Wojciecha, 2018.   Audio z kazaniem ks. Prze...

Karmelici i franciszkanie.

Obraz
Zanim opiszę właściwe wydarzenia, muszę cofnąć się do 27.11.2020 r. Wtedy to znajomy podesłał mi pewien filmik. Dzięki temu dowiedziałam się, że franciszkanie mają swój kanał na YT -> klik.  29.11.2020 r. Pierwsza niedziela Adwentu. Pogoda tego dnia nie rozpieszczała, ale była na tyle dobra, że mogłam pojechać rowerem do Wierzenicy. Mimo to lekka mżawka dorwała mnie już na odcinku do Janikowa. Dalej nie padało.   Mój ulubiony dywan z liści niestety stracił swój urok. Przy tablicy z napisem Wierzenica pojawiłam się za 13 jedenasta.     Spora wilgoć w powietrzu sprawiła, że po dotarciu do kościoła moje spodnie wyglądały tak:     Czytania na dzisiaj - >  klik. Plik audio z kazaniem ks. Przemysława Kompfa znajduje się tutaj -> klik.   Niezwykle spodobało mi się symboliczne oznaczenie niedziel adwentowych poprzez ustawienie 4 świec. Postanowiłam to uwiecznić. Jadąc w stronę gospodarstwa rybackiego, zauważyłam ciekawie rosnące obok sie...

Ufność w Bogu.

Obraz
Poniższy wpis powstał w kwietniu. Opisując w nim pewne wątki nie wiedziałam, że zaledwie dwa miesiące później uda mi się zrealizować jedno z opisanych w nim marzeń. Ponieważ dopiero co opublikowałam ten wpis ->  kilk, to czas umieścić inny, który powinien go był uprzedzić. ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 25.04.2020 r. Fragmenty z Biblii: " Z całego serca Bogu zaufaj, nie polegaj na swoim rozsądku, myśl o Nim na każdej drodze, a On twe ścieżki wyrówna". (Prz, 3,5) "Zważaj, synu, na moje słowa, do uwag mych nakłoń swe ucho; niech one nie schodzą ci z oczu, przechowuj je pilnie w swym sercu; bo życiem są dla tych, co je otrzymali, lekarstwem całego ich ciała". (Prz, 20) Tymi słowami opiszę mój dzisiejszy dzień. Już w domu coś mi podpowiedziało, abym spojrzała uważniej na kalendarz, który wisi na ścianie. Przechodzę koło niego codziennie, ale ...

Burze i deszcze.

Obraz
To było absolutne szaleństwo! Zero przygotowania, zero planu, mało czasu. Ale zacznę od początku. Może najpierw taki filmik ➞ klik Chcecie poczuć się, jak na takim chrześcijańskim Dzikim Zachodzie? Zapraszam do opisu mojej "bożociałkowej" wyprawy. Większość brała urlop na piątek (12.06.2020 r.). Ja sobie pomyślałam, że w mojej obecnej sytuacji to nie bardzo mam jak, czym i po co wyjeżdżać gdziekolwiek. Postanowiłam zostać na miejscu i ogarnąć swoje sprawy. Jednak przez weekend przemyślałam sprawę i posłuchałam głosu, który powiedział: "zostaw na razie wszystko, odpocznij chwilę, zbierz siły. Wyrusz w drogę!". Pomyślałam sobie, że ciekawe, jak mam to zrobić, ale uznałam, że posłucham tego głosu. W poniedziałek złożyłam wniosek urlopowy i zaczęłam zastanawiać się: "i co dalej?". Rozpoczęłam od sprawdzenia prognozy pogody. Na długi weekend zapowiadano burze i deszcze. Bardzo gwałtowne i obfite. "No, to pięknie. Zostaję w domu". I już chc...