Posty

Wyświetlam posty z etykietą Twardogóra

Burze i deszcze.

Obraz
To było absolutne szaleństwo! Zero przygotowania, zero planu, mało czasu. Ale zacznę od początku. Może najpierw taki filmik ➞ klik Chcecie poczuć się, jak na takim chrześcijańskim Dzikim Zachodzie? Zapraszam do opisu mojej "bożociałkowej" wyprawy. Większość brała urlop na piątek (12.06.2020 r.). Ja sobie pomyślałam, że w mojej obecnej sytuacji to nie bardzo mam jak, czym i po co wyjeżdżać gdziekolwiek. Postanowiłam zostać na miejscu i ogarnąć swoje sprawy. Jednak przez weekend przemyślałam sprawę i posłuchałam głosu, który powiedział: "zostaw na razie wszystko, odpocznij chwilę, zbierz siły. Wyrusz w drogę!". Pomyślałam sobie, że ciekawe, jak mam to zrobić, ale uznałam, że posłucham tego głosu. W poniedziałek złożyłam wniosek urlopowy i zaczęłam zastanawiać się: "i co dalej?". Rozpoczęłam od sprawdzenia prognozy pogody. Na długi weekend zapowiadano burze i deszcze. Bardzo gwałtowne i obfite. "No, to pięknie. Zostaję w domu". I już chc...